Wyniki zimowego mini-konkursu

Przypominamy, że inspiracją były dwa zdjęcia oraz ich tytuły.

W mini-konkursie zimowym postanowiliśmy nie przyznawać nagrody. Krótkie wyjaśnienie:

Najpierw przywołamy wiersz Wojciecha:


W moim pokoju

W moim pokoju
różne gatunki
zainteresowań.
Walczą one
o numer jeden.

W moim pokoju
widać walkę
między nieładem,
a przemyślaną
organizacją.
W jej wyniku
powstaje
twórczy chaos.

W moim pokoju walka
spontaniczności
ze strategią działania.
Na co postawić?


Oba wiersze biorące udział w konkursie opowiadają ogólnikami i abstrakcyjnymi pojęciami. Wojciech określa, że temat jego wiersza jest „widoczny” w jego pokoju, ale szczegół, konkret jest dla odbiorcy niedostępny. Tekst przedstawia się jak poczynione już podsumowanie. Oczywiście temat jest zapewne bliski wielu osobom, przez co można by pomyśleć, że nie trzeba go nikomu przedstawiać, ale przecież w tym kryje się inne niebezpieczeństwo: jeżeli zakładamy, że nie trzeba wprowadzać ani przedstawiać problemu, tylko od razu go puentować paroma (w dodatku podobnymi do siebie) refleksjami, to taki tekst wydaje się niepotrzebny. To odprowadza nas do pytania, czy wiersz ma być potrzebny. Może więc inaczej: wiersz taki jest niemal wyłącznie informacyjny. Mimo że zawiera refleksje. Te refleksje są czysto informacyjne i nie budzą dalszych refleksji ani specjalnych emocji. Tzw. „enteroza” nie pomaga.

Naszą propozycją na ugryzienie tego jest znalezienie w problemie/temacie wymiaru osobistego, obrazowego. Wiersz był na dobrej drodze do tego: przecież „w MOIM pokoju WIDAĆ”. Niechby tylko pojawiło się coś konkretnego, co nie potrzebowałoby wcale żadnej napisanej wprost refleksji, w dodatku zwieńczonej pytaniem retorycznym.

W ogóle trzecia zwrotka jest pewną parafrazą drugiej. Można by to tłumaczyć utwierdzaniem się podmiotu w swojej refleksji, procesem przebiegającym cały wiersz (a nawet trwającym przed i po wierszu) – co może podkreślać dobrze użyta anafora „W moim pokoju”. To najlepszy aspekt tego wiersza, a raczej zarzewie aspektu, bo nadal wydaje się potraktowany za szybko i bez wielkiej roli (w połowie wiersza jest już wszystko powiedziane, przejście od walki zainteresowań do ogólniejszej walki sposobów działania jest napisane – niestety również wprost). A może nawet jakiś zabieg formalny, który na poziomie zapisu lub stylu wiersza odzwierciedlałby wspomnianą walkę?

By the way – przecinek przed „a przemyślaną” jest niezgodny z zasadami interpunkcji.


pierwsze pochodzi zza pleców
tam niezwrócona uwaga
wstęp też nie widział
ale był czuciem
jego ciszę naruszono
ładem niebytu
powoli gaśnie
wstrzymując wirowanie
szczątki świtu
wykruszy ostatni


Oba wiersze biorące udział w konkursie opowiadają ogólnikami i abstrakcyjnymi pojęciami. „teoria niekońców” (to autor czy tytuł?) bardziej korzysta z warsztatu poetyckiego. Jest w nim trochę dynamiki, obrazowości, wyraźna kompozycja opowieści, więcej niedopowiedzeń. Ale chyba za gęsto (nie tylko w zapisie – chyba przydałby się podział na strofy) w tych pojęciach. Wiersz staje się zbyt nieuchwytną zagadką, do której rozwiązania nawet kilkukrotne czytanie nie przybliża. W zagadce chcielibyśmy się o coś zaczepić, najlepiej w miarę na początku; tutaj jest jedynie „niezwrócona uwaga”, która zwraca uwagę, ale następujące po niej „wstęp”, „czucie”, „jego cisza” to zbyt oddalone szczeble w drabinie. Zaraz potem pojawia się „ład niebytu”, które ostatecznie przekreśla wiersz. Nie używamy „wieczności”, „prawd”, „otchłani” czy „istnienia”. Lepiej tylko O NICH mówić, a i na to trzeba uważać. W każdym razie – w tym wierszu dobre są tylko pierwsze i ostatnie wersy.


“In my room”

już pożera nas Światło – zaczęło od ciebie i powoli schodzi do twych ud
żeby nie zapomnieć zrobię zdjęcie tej chwili
miejsca wszystkich podróży mojej krwi
drzwi z których płynęłaś do mej skóry
za chwilę ciało stanie się słowem
i nie będzie nas
już
witaj


Jeśli chodzi o wiersz Roberta – tym razem nie podbił naszych serc, choć jest o klasę lepszy od wyżej wymienionych. Mamy odpowiednio rozłożone akcenty/konkrety, takie jak „pożera”, „ud”, trochę później „miejsca – podróży – krwi” oraz „drzwi – płynęłaś – skóry”. Jest kompozycja i jest duża obrazowość – nawet ktoś, kto nie zna zdjęcia-inspiracji, może się znaleźć w tym miejscu i tej chwili. Drugi wers: niby omówienie wprost, ale okazuje się za chwilę wprowadzeniem do głównej, najlepszej części wiersza. A puenta niczego nie psuje, po prostu domyka kompozycję.

Dziękujemy za udział w konkursie i zapraszamy na następne! Zachęcamy też do ewentualnych prób poprawek lub ponownych napisań – pragniemy uczynić z naszych konkursów i komentarzy wsparcie (głos) w kontekście warsztatu poetyckiego. Wspomnijmy też, że postanowiliśmy nie przyjmować tekstów „do oceny” drogą inną niż udział w naszym mini-konkursie. Tym bardziej zachęcamy do mierzenia się z naszymi pomysłami i inspiracjami.

Myśliwy wtorek, 09 kwiecień 2019 - 07:53 am | | Domyślne
Użyte znaczniki: , ,

dwa komentarze(-y)

Wojciech

Dziękuję za obszerny komentarz do mojego utworu. Słuszna uwaga co do przecinka (aż wstyd mi za taki błąd). Zachęcony do powtórnego napisania podjąłem wyzwanie. Korzystając z podanych rad wyszedł taki tekst:

W moim pokoju

W moim pokoju
różne gatunki
zainteresowań.
Walczą one
o numer jeden.

W moim pokoju
widać książki
spokojnie czekające
na swoją kolej.
Można tam zobaczyć
i sprzęt sportowy
kuszący użyciem.

W moim pokoju widać
mnóstwo notatek
niecierpliwiących się
by za nie wreszcie się zabrać,
a przy głębszym spojrzeniu
dostrzec można prawie
zapomniane krzyżówki –
schowały się one
za słodką przekąską
z nadzieją, że ręka
właściciela je dostrzeże.

W moim pokoju
serce rozdarte
i brak miejsca
na nudę.

Wojciech, - 20-04-’19 23:13
Myśliwy

Bardzo nas cieszy, że podjąłeś wyzwanie. Wiersz jest według mnie wyraźnie ciekawszy. Spróbuję się znowu obszernie wypowiedzieć.

Druga i trzecia strofa operują konkretami i za ich pomocą są w stanie zbudować jakiś kontrast, o który chodziło Ci również w tamtej wersji wiersza. Dodatkowo puenta zdobyła trochę inny wydźwięk. Jest tam “serce rozdarte”, które zazwyczaj brzmi trochę sztampowo, ale jest potem skontrowane przez “brak miejsca na nudę” – i dzięki temu się ratuje. Widać też, że te konkrety są ożywione: książki czekają, sprzęt sportowy kusi, notatki się niecierpliwią, krzyżówki się chowają i mają nadzieję. To już są ścieżki, którymi można podążać.
Nadal jednak jest widoczny (a nawet bardziej widoczny przez wydłużenie tekstu) problem nadmiernych “enterów”. Trzeba sobie zadawać pytanie, w jakim celu przenosi się wyraz do nowego wiersza. Powinien pojawić się jakiś powód, zamysł albo przynajmniej intuicja. Przy tym wierszu można wątpić, czy mamy z tym do czynienia.
Tak umiejscowione “entery” uwypuklają jeszcze niektóre konstrukcje słowne, które wydają się kanciaste, dodając im jeszcze więcej kantów. Dlatego razi np. “Można tam zobaczyć / i sprzęt sportowy”, a całkiem udane “z nadzieją, że ręka właściciela je dostrzeże” jest rozbite na niekorzyść. W takim razie chciałbym jeszcze podkreślić, że najbardziej podobają mi się tu jeszcze fragmenty: “książki spokojnie czekające na swoją kolej” i “przy głębszym spojrzeniu”.
Tak czy inaczej – praca nad tekstem bardzo na plus!

Myśliwy, - 23-04-’19 22:14
(pole opcjonalne)
(pole opcjonalne)
(Ochrona antyspamowa)
Zapamiętać informacje o tobie?
Uwaga: Wszystkie znaczniki HTML poza <b> i <i> zostaną usunięte z twojego komentarza. Możesz dodawać linki wpisując po prostu adres URL lub e-mail.