Wyniki mini-konkursu listopadowego

Po dokładnej analizie każdego z przysłanych nam wierszy, zadecydowaliśmy przyznać wyróżnienia autorom kilku z nich. Twórcami dwóch utworów – moja to wina oraz powroty okazali się członkowie Hurtowni, dlatego nagrody rzeczowe zostały rozdzielone tylko między pozostałych dwóch wyróżnionych. Są nimi dodatek111 i Wojciech.

jesienni ludzie

siwy listopadowy dzień kroczy niezdarnie do zmroku
nie pamiętając jak orka ścieliła pola na zimę
gdy pługi rzeźbiły zmarszczki zwątpieniem jesiennych chłodów
w szklistości deszczowych oczu czas widział już tylko schyłek

zgarbione drzewa bez liści podparły się wspomnieniami
sprzedając tanie apatie za bladość zdrewniałych twarzy
smutek stojący w kolejkach pozwala żeby go ranić
gdy zapał stracił już szanse nie licząc nawet na azyl

 Wiersz jesienni ludzie, autorstwa dodatku111, przyciągnął naszą uwagę ze względu na dopracowany warsztat. Bardzo ładne, liryczne opisy dobrze oddają atmosferę jesiennego dnia.  Jest on poprowadzony konsekwentnie, spójnie, przyjęta konwencja umożliwiła jasny przekaz.

Inne czasy

Wierzę w bajki
opowiadane
przez wnuków
dawno niewidzianych.

A później znów pustka
nawet na koncie.

Wierzę w bajki
opowiadane
przez policjantów
prowadzących
pilną sprawę.

A później znikają bez śladu
razem z moim dorobkiem życia.

Nie chcę wierzyć,
że prawdomówność
to skarb – dawniej
było inaczej.

Nie chcę wierzyć,
że czasy się zmieniły,
nie chcę wierzyć,
że pieniądz
zmienia człowieka.
Nie chce wierzyć
choć wszędzie
o tym trąbią.

Wojciech w swoim utworze Inne czasy  wykazał się uzasadnioną prostotą i brakiem zbędnych dopowiedzeń. Wielopłaszczyznowe podejście do tematu zamknięte w zwięzłej kompozycji stanowi dużą wartość w przypadku tak sformułowanego tematu jak konkursowy.

Warto jeszcze wspomnieć o wymienionych na początku członkach Hurtowni, których wiersze także wzbudziły w oceniających wiele emocji.

moja to wina

naciągam starszych ludzi na swetry
w przedpokojach czerwienią się lampki
i dziewczynki

moja to wina, autorstwa Nastrujcypoprzez swój minimalizm pozwala na wieloraką interpretację. Wzbudził w nas różnorodne uczucia, nasuwając na myśl także kontrowersyjne tematy.

powroty
dziadek Antoni chrupie mi pod zębem,
babcia Hela już rozpuściła się w herbacie /enter/
– czuję ich wszystkich w autobusie w niedzielę,
w ogórkach kiszonych i w miodzie.
leczą z grypy i zawodów – patrzą wyblakłymi oczami
i mówią, że wszystko można, nawet przeżyć.

powroty, utwór Mateusza, mimo konkretnej obrazowości również umożliwia odnalezienie w nim dużej liczby znaczeń. Pomysłowe rozwiązania łamią rutynę.

Wszystkim uczestnikom dziękujemy za nadesłanie wierszy, a wyróżnionym gratulujemy. Zachęcamy do pozostania z nami i zerknięcia na kolejne mini-konkursy.

Pustym czwartek, 10 styczeń 2019 - 12:50 pm | | Domyślne

Brak komentarzy

(pole opcjonalne)
(pole opcjonalne)
(Ochrona antyspamowa)
Zapamiętać informacje o tobie?
Uwaga: Wszystkie znaczniki HTML poza <b> i <i> zostaną usunięte z twojego komentarza. Możesz dodawać linki wpisując po prostu adres URL lub e-mail.