z cyklu 'listy do szuflady'

“Zdawałoby się, że wszyscy ludzie powinni paść sobie w objęcia, krzycząc, że nie mogą żyć, ale żaden krzyk nie potrafi wydostać się im z gardła i jedyne co jako tako umieją, to kłaść słowa na papierze albo farby na płótnie, całkiem świadomi, że tzw. literatura i sztuka są zamiast” ~ Czesław Miłosz, “Prywatne obowiązki”

Pisząc z przyjacielem przypomniałam sobie o tym, że według jednego z klasyków, sztuka i literatura są zamiast. Choć w tamtej chwili chodziło bardziej o krzyk, że nie możemy żyć, odszukałam cytat w całości. Ostatnio literatura jest dla mnie wyjątkowo mocno zamiast, ale to nie o tym miało być (z drugiej strony to właściwie o czym?). Niby w życiu za dużo tego “zamiast”, a tu przychodzi mannowski Hans Castorp i mówi “człowiek w imię dobroci i miłości nie powinien dać śmierci panować nad swoimi myślami”. Czyli że nie można kontemplować bezsensu? Co zrobić, jeżeli co pół roku życie obraca się do góry nogami, bez atmosfery? Żyć, skakać, chodzić do kina, spotykać się z przyjaciółmi, akumulować. Za tydzień możemy nie mieć siły wstać z łóżka (zima idzie), a nawet jutro możemy już nie żyć :) to z takich fajnych perspektyw. To chyba dobre miejsce, żeby powiedzieć: (autpromocja) Wszyscy niezdecydowani! Przychodźcie na Hurtownię, na nasze następne spotkanie, piszcie minikonkursy gdyż dobre są one i rozwijające (koniec autopromocji). Można też zamknąć się w środku siebie, na swój sposób to też rozwijające – dowiadujesz się jaki kolor mają twoje ścianki, ile masz kątów, takie tam przydatne rzeczy.

I powinnam może teraz dla odmiany zacytować poetę, którego czuję, że znam najlepiej – z nie do końca jasnych powodów, zwłaszcza że przecież nie znam go wcale, ale to poeta kontrowersyjny wśród Hurtowników, w dodatku bez Nobla, w dodatku z chorobą psychiczną. Więc nie będzie tu Herberta. Będzie klamra kompozycyjna i drugi cytat z Miłosza: “Albo smutek przegranego życia, albo smutek dokonania? A może jedno i drugie? Oblega mnie nadmiar tego, co chciałbym wyznać, nie wiadomo jak i komu, potrzeba niemej spowiedzi, jakby sam żal za grzechy wystarczał.” (idźmy spocić się chodząc po górach i nie krzywdźmy papieru)
truflamamaki poniedziałek, 08 październik 2018 - 11:50 pm | | Domyślne

Brak komentarzy

(pole opcjonalne)
(pole opcjonalne)
(Ochrona antyspamowa)
Zapamiętać informacje o tobie?
Uwaga: Wszystkie znaczniki HTML poza <b> i <i> zostaną usunięte z twojego komentarza. Możesz dodawać linki wpisując po prostu adres URL lub e-mail.