Lipcowy mini-konkurs poetycki

Trwają wakacje, ale to nie znaczy, że nie będzie mini-konkursu, tym razem Sheaim wymyślił zasady:
napisz wiersz, w którym użyjesz jak najwięcej frazeologizmów dotyczących zwierząt, np. Tyrać jak wół, orlim okiem, wróbel w garści, koniecznie zrób to tak, by wiersz miał sens :)
Na teksty czekamy do końca lipca, nagrodami tym razem będą:
"To i tamto" - Feliksa Przybylaka
książeczka Bogusława Kierca o Julianie Przybosiu "Cel sfer"
wiersze Andrzeja Marii Dzierżanowskiego "Dwa światy"
oraz
lunch w restauracji PANda Ramen we Wrocławiu
Powodzenia!

justa piątek, 15 lipiec 2016 - 2:07 pm | | Domyślne
Użyte znaczniki: , , ,

siedem komentarze(-y)

TS

Na pchlim targu w wietrzny dzień
Komara uciął sobie leń
I został okradziony wtem

Zapłacił za to krokodylimi łzami
Bo w duchu czekał na kwit z ubezpieczalni
Więc z niego nie jest żaden leń
Bo posiada cwanej bestii gen

A że pieniędzy dostał tyle, co napłakał kot
Postanowił uciąć drzemkę jeszcze razy sto
Zachowywał się jak w porcelany składzie słoń
Bo przecież łatwo było wykryć to
Dlatego policja zapukała doń
Ten wtedy złapał się za skroń
I pomyślał: “Raz kozie śmierć”
Skoczył z balkonu wprost na zgromadzony wiec
W powietrzu nie czuł się jak ryba w wodzie
Połamał nogi, może nie był lądowania godzien

Śpioch nie był rannym ptaszkiem
Choć ma nogi w gipsie
Teraz co dzień jednym szlakiem
Chodzi razem z kolegą z celi, Ryśkiem

TS, - 16-07-’16 12:28
kkb

W pewnym lesie z oślą łączką
leżał salonowy lew z gorączką.
Płakał jak bóbr las cały
bo gołębie serce miał władca wspaniały.

Wierni jak psy poddani
zamiast się byczyć i zbijać bąki.
Postanowili się spotkać
i znaleźć wyjście z tej bolączki.

Pierwsza głos zabrała mądra sowa: – Trzeba nam tu doktora!
Szmer przeszedł przez zgromadzenie
I nagle żyrafa odpaliła stwierdzeniem: – Tu, do zadupia tego,
nawet pies z kulawą nogą nie przylezie.
Mój drogi jak znosząca złote jaja kura
przemądrzały kolego.

Spłynęło to po ptaku jak po gęsi. – Co ty mi się tu szarogęsisz?
Zirytowana dżdżownica też pięć groszy dodała: – Wysoka jak brzoza, a głupia jak koza!
Trochę więcej świata widzi
i od razu myśli, że jest lepsza od innych!

Korzystając z zamieszania pewien szczur lądowy
wspiął się na drzewo i zaczął prezentować swój pomysł nowy:

Psu na budę, nam ronić krokodyle łzy.
Ja mam serio zamysł nie zły.
Świetny lekarz z okolicy to byk stary
Z wąsem w fartuchu i ubrany w okulary.

Na to żaba:
-On ma muchy w nosie.
Wiem bo jadłam, w gilowym sosie.
Szczur zerknął na płaza z pod byka.
-Cicho głupia lepiej wodę łykaj!
Niech on gruby będzie jak słoń
i brzydki jak noc,
Ale leczyć umie.
Głupia jak koza żabo, rozumiesz?

Nagle, na łące poruszenie.
Słychać jakby ryk, jakby króla przebudzenie.

- Wody, kurwa!!! Leniwe śmiecie,
Pić! I cicho siedzieć, bo łeb mi pęka po balecie.

Trzeba nam chyba wracać do domów. Stwierdziły zwierzęta.
Bo nam król pokaże gdzie raki zimują, jak się nie opamięta.

Tylko szczur zdegustowany rzecze:
-Tak się nie godzi przecież, ale lwi pazur i lwia paszcza
starczą żeby mały naiwniak wrócił do domu z prędkością geparda.

Morał z taj rymowanki taki:
Czasem lepiej się schować do mysiej dziury
niż leczyć gbura dzień ponury.

kkb, - 26-07-’16 12:25
Mateusz Orion Fuczyło

spadłem z dobrego konia
choć wierzyłem w spełnienie
mając węża w kieszeni
poczułem jego jad w skórze

nie drą na mnie kotów
nie przyssali się do mnie
jak pijawka
choć pewność uleciała

pewny siebie i dumny
lecz nie puszyłem się jak paw
zrobili mnie w konia
a starałem się przecież

ikarowym lotem spadła moja muza
teraz wiesza na mnie psy
gdy myśli o mnie pewnie
staję okoniem i patrzy wilkiem

pasowałem jak wół do karety
jednak wciąż wierząc
z każdym smutnym komentarzem
“potem będzie tylko lepiej”

nie spłynie jak woda po kaczce
chyba wszystko zejdzie na psy
choć znam siebie jak łysego konia
teraz w worku tylko kot

dostałem małpiego rozumu
szukam wciąż sensu
ja wołam, wysłuchaj
proszę, doceń

Mateusz Orion Fuczyło, (Adres URL) - 27-07-’16 02:12
za chwile

za chwile,
pójdę do przyśnika,
dalej – pomodlę się Twemu Panu Bogu,
wtędy, pójdę spać:
spodziewam się na dobre sny…
jutro- praca
na placu,
tak sobie- grać w siatkówkę
pod słońcem marzeń młodzieży,
niedaleko od wieży,
że patrzy w niebo życzeń
i widzi łzy deszczów,
spadających na dłonie lat.
patrzę i słyszę promienie,
słucham i widzę głosy-
bezmownie leci Wszechświat. Ivan Petryshyn

za chwile, - 27-07-’16 05:37
Wojciech

Pierwszy raz

Ja z kozią bródką, ona z końskim ogonem,
oboje z wilczym apetytem na randce w ciemno
w lokalu z kocią muzyką.

siedzi szara myszka i chłopak łagodny jak baranek –
takie wrażenie ktoś mógł mieć,
okazało się, że ona jest cięta jak osa, a on pokazał i lwi pazur.

Spiekłem raka bo zapędziła mnie w kozi róg,
ale zaskoczyłem ją wiedzą o literaturze bo ja mól książkowy
posiadający białe kruki w swojej biblioteczce.

Dla osób nas obserwujących mogłoby się zdawać,
że gruchamy jak dwa gołąbki,
a tu się toczy potyczka słowna, jak walka kogucia.

Wojciech, - 30-07-’16 09:02
Damian O

Weź byka za rogi,
nim pies koło nogi,
zacznie trzęść się cały,
jak spaniel złotawy.
Jak psu się należy,
co znane młodzieży —
gdy zagadka trapi,
jak sroka się gapi.
Bo znają symbole,
te mole książkowe;
lecz ciebie jak dudka
wystrychnie Pobudka
i w wierze podobni,
tak jak krowy dojni.
Jak patyczak prosto,
z mówienia wyrosło;
całe pokolenie —
robią z nich jelenie:
Jak dusza się zmęczy,
to pies nadal węszy!
Małpiego rozumu,
dostajesz wśród tłumu,
gdy znasz się z symbolem,
jak dwa łyse konie.
Lecz drugi zostaje,
co z bykiem się stanie,
gdy za rogi wzięty,
łga jak pies najęty.
Bo “nie chciał uderzać”,
lepiej mu nie wierzać.
Bo ten koń trojański —
to wróg chrześcijański:
czarna owca stada,
lecz nikt już nie bada;
jak z konia dobrego,
tego Jedynego
spaść mogło to dzieło
co i resztę wcięło.

Damian O, - 31-07-’16 21:21
bou-lip-seleka

nieładnie wystrychnięta na dudka

uczesana w koński ogon
wcale nie chciała być jak
słoń w składzie porcelany
mówili o niej szara myszka
wylewała krokodyle łzy
gdy na oślej łączce zostawił ją
dla tej szarej gęsi
i ciągle zastanawiała się
jak mogła złapać się
na tę jego kozią bródkę,
ośle uszy
więc zachodziła w głowę
kto wyrządził jej taką
niedźwiedzią przysługę
a co gorsza dał
wilczy bilet od życia

bou-lip-seleka, - 31-07-’16 22:58
(pole opcjonalne)
(pole opcjonalne)
(Ochrona antyspamowa)
Zapamiętać informacje o tobie?
Uwaga: Wszystkie znaczniki HTML poza <b> i <i> zostaną usunięte z twojego komentarza. Możesz dodawać linki wpisując po prostu adres URL lub e-mail.