Wyniki czerwcowego mini-konkursu!

Tym razem trochę musieliście poczekać na wyniki. Właściwie byliśmy zgodni czytając Wasze wiersze i prawie każdy z nas oceniających wyłowił te same teksty. Dyskusje pojawiły się dopiero na poziomie wyłonienia zwycięzcy. Krótko mówiąc spodobały nam się najbardziej trzy teksty. Pierwsze miejsce jednak zajął Marek wierszem Silva. Wydał nam się najciekawszy, niebanalny, napisany bez zbędnych słów, prawie, bo własciwie muszę jednak w tym miejscu napisać, że do kazdego z wierszy mieliśmy zastrzeżenia. Mimo to Marek najładniej napisał o tym swoim miejscu.

Postanowiliśmy też wyróżnić książką nocnego, który napisał "Róg Brackiej i Reformackiej", ciekawy, dość zgrabnie napisany wiersz, a chyba przede wszystkim klimatyczny i wprowadzający w ten klimat czytelnika, choć stwierdziliśmy, że brakuje mu tego czegoś, co w swoim wierszu ujął Marek.

No i wspomnę już tylko, który wiersz był trzecim branym przez nas pod uwagę, choć przegrał z tymi dwoma finalnie. To już tylko wyróżnienie słowne tym razem, był to tekst Adoriana Hazego "Znów tu jestem".

Gratulujemy nagrodzonym i bardzo proszę jak zwykle o kontakt laureata I miejsca, czyli Marka i wyróżnionego  nocnego na adres: jpaluch@lo3.wroc.pl

A oto wiersze:

I miejsce

Marek

Silva

w pętli zieleni
zamknięty przestrzenią gałęzi
las
odrzuca poznanie nieba

poeta pisze w nim ścieżki
cienie uczynku
peregrynuje w wymiar czwarty
jak ptak co wyrywa swe pióra

by pisać mu pieśni
na granicach duszy
są miejsca pierwsze
jak ogień

na mapach to centymetry
na Ziemi lata szczęścia

wyróżnienie

nocny

Róg Brackiej i Reformackiej

nikła przestrzeń już utraconego
raju
zawieszona na przecięciu dusznych
myśli
nieoznaczona na planie
stworzenia
jeszcze szukająca możliwej do wpisania się
rzeczywistości
ostatnia enklawa uniknionego
spokoju

odcięta konturami murów miasta
zapachem kadzideł i szeptem sumy
w ukrytym kościele

szklane zasłony skupienia
zapach kawy długopis
popołudnie niedzielne i dym
z papierosa poświadczą
że choć ulotnie
byłem

w realnym punkcie zbiegu
nieprawdopodobnych
okoliczności

wiersz zauważony
Ardorian Hazy

Znów tu jestem

otaczają mnie bezwstydne wspomnienia. dobiega zza drzew brzęk kluczy,
ciche kroki urywają się, faluje coś na kształt warg. znajomość z nocą niesie

zapach poziomek na szczyt dnia.
w zachodzie dłoni nie ma spokoju, wieczne niespełnienie.

wspomnienia kwitną czerwcem, kwiatem akacji. do otwartego okna umysłu
wpadają kolejne płatki. pomarańczowa kawa w Rynku

odurza mocniej niż seks. na wszelki wypadek patrzę ci w oczy bez przepaści.
widzisz jak nie tonę. to miasto nie zabierze mnie.

Dziękujemy wszystkim za udział życząc miłych, niezapomnianych wakacji.

justa wtorek, 30 czerwiec 2015 - 9:50 pm | | Domyślne

Brak komentarzy

(pole opcjonalne)
(pole opcjonalne)
(Ochrona antyspamowa)
Zapamiętać informacje o tobie?
Uwaga: Wszystkie znaczniki HTML poza <b> i <i> zostaną usunięte z twojego komentarza. Możesz dodawać linki wpisując po prostu adres URL lub e-mail.