Nowy konkurs!

...czyli poezja i alchemia

Zadanie: napisać wiersz

Warunki:

1. Tematem przewodnim jest cytat: "złota i srebra nie ma w naszych ciał katedrach" (z piosenki M. Bajora "Nie trzeba mówić nic");

2. W wierszu należy ukryć trzy właściwości fizyczne albo chemiczne złota/srebra. Patrz ->np. Wikipedia;

3. Dopleść do tego motyw z jakiejś legendy/bajki/mitu o złocie/srebrze lub sybolikę tego metalu;

4. Na koniec znaleźć i dodać do wiersza kraj, który wydobywa najwięcej wybranego metalu;

5. Ucieszyć się, że poszerzyło się swoje horyzonty! ;)

6. Wstawić arcydzieło w komentarzu.

Powodzenia!

Ps Zastrzegam, że nagrodą nie jest sztabka złota. Ale nie zniechęcajcie się - nie samym złotem żyje człowiek. (Podobno?)

Skoro już jest nowy konkurs - wyzwanie, to ja ze swojej strony dorzucę nagrody: będzie to najnowszy numer rocznika Pomosty czyli trochę literatury współczesnej, bliskiej nam, dolnośląskiej i klasyka czyli "Chwila" Szymborskiej wydana przez Znak + dla ewentualnego zwycięzcy z Wrocławia lub okolic, lunch w restauracji "Gryz.li" do wykorzystania w dowolnym terminie w godzinach otwarcia.

A termin zamieszczania Waszych tekstów to 16 lutego do godziny 15.00!!! Powodzenia!

Justa

Mizgała poniedziałek, 09 luty 2015 - 10:05 pm | | Domyślne
Użyte znaczniki: , ,

trzynaście komentarze(-y)

Karol Zdrowak

Petersburg

poranny księżyc zawisł nad Rosją
i słońce, które wynurzyło swe
midasowe palce utuliło go miękko w dłoni
jak golfową piłeczkę

po ziemi rozeszły się żółte płaszcze
słychać nadeszły dzień
w biciu cerkiewnego dzwonu
budzi się pan i żebrak

nierdzewnie marząc o tym samym złocie

Karol Zdrowak , - 10-02-’15 22:05
milon

Bransoleta ze swobodnej

chociaż lubię gdy do mnie mówisz szepczesz
najbardziej nakręca mnie twoje wysokiej próby milczenie
ciężkie i odporne na kwaśne deszcze
sztabki przybierające fantazyjne formy
w pracowni twojego ojca na swobodnej
dzieje się
oto czerwone smoki stanęły przede mną chińskim murem
objęły przeguby jak baśń o dwunastu skarabeuszach myśli

słucha się
opowieści gdzie nie poruszył nas łoskot hitlerowskiego pociągu
po chwili rozpłynął się w ciemnościach i bez królewskiej wody
teraz mogę
pochylić się nad mądrą książką
niczym księżyc nad bourbon street
w lampce wina lśniący jak grudka złota
kolejna nierozwiązana szarada na przyszłość

milon, - 11-02-’15 00:38
Agnieszka

,,Monolog wewnętrzny” motto: ,,złota i srebra nie ma w naszych ciał katedrach” (M. Bajor)

duszo moja
pytasz mnie
skąd wiem że nie ma
w tobie złota

przecież nie jesteś
szlachetna

a na powietrzu tego świata
ciemniejesz i dajesz już
tylko mrok

nie jesteś odporna
na działanie słów ludzkich
i innych czynników korozyjnych

niszczejesz

nie żądam
byś miała tyle złota
co chińscy wydobywcy

ani byś zamieniała
w złoto wszystko
jak król Midas

pragnę tylko
byś choć czasami
czyniła mnie
złotym człowiekiem

Agnieszka, - 13-02-’15 09:36
Wojciech

Koszyk

Koszyk z czystego srebra to taki biały kruk,
jak go zdobędę to będzie cud.
I stał się, aż nie do wiary,
podarował mi go człowiek stary
Mówiąc: “złota i srebra
nie ma w naszych ciał katedrach.
Ważne są nasze dary”.

Byłem więc bardzo szczęśliwy
miałem w ręku srebrny koszyk,
a w nim był jeszcze cukierek ciągliwy.

Mam chyba miękkie serce,
chcę dać go jednej panience,
w końcu złota i srebra
nie ma w naszych ciał katedrach.
Jest coś więcej.

Zanim oddałem koszyk do innej osoby,
sprawdziłem gdzie się narodził.
Meksyk – ten przedmiot stworzył.

Gdy go przekazałem we właściwe ręce
uśmiech otrzymałem w podzięce.
I ja się szczęśliwszy poczułem
bo złota i srebra nie ma w naszych
ciał katedrach.
Jest coś więcej.

Wojciech, - 15-02-’15 15:05
Pankracy

„Złota kaczka”

Moja złota,
czy pomyślałaś kiedyś,
jak to jest tańczyć w żelaznych bucikach?
albo z obciętą piętą, palcem u stopy?
Ty o tym nie wiesz. Masz tylko swoją historię.
A ja nie wiem, gdzie znikłaś.
Twojego stawu nie ma już na mapach.
Nawet na radzieckim wojskowym planie.
A pamiętam, że byłaś. Wracasz wszak ciągle
w moim śnie, zanurzona w mętnej wodzie.
To nie królewska woda, szkoda, szkoda!
Nic ci nie zaszkodzi, tylko mnie piecze coś w gardle
na widok zwykłej wody w każdym jeziorze… stawie, rzece,
ba! w kałuży. Bo ja ze złota nie jestem:
nieszlachetny, nie przewodzę ciepła ani twórczych prądów.

Mówią: mowa jest srebrem, a milczenie – złotem.
Gdybym zachował wszystkie srebrne dukaty
swoich słów za zębami,
może byś nie odeszła?
One ciemniały w kwaśnym powietrzu naszej niezgody
tak jak wody w twym stawie. Jak to srebro.
Musiałem się go pozbyć.
Ten jeden metal błyszczy cudnie nocą tak jak księżyc –
łudzi, wzywa, zwodzi odbitym światłem.
Pójść by – a tam ciemno.

Gdy już zasrebrzy się mój włos,
może jak w lustrze srebrnym
inni zobaczą we mnie prawdę,
zapomną, wybaczą
kłamstwo ostatnich słów.
Tylko ty już nie spojrzysz!

Królewno,
co noc kucharz mówił,
że nie wchodzą ci nadal e-maile,
bo są błędy w instalacji.
Szczur z kanału pytał wczoraj,
czy mam jakieś wrażenia
z twojego ostatniego występu.
A ja jestem tylko dzielny i ołowiany.
Poszedłem już na dno.

Pankracy, - 15-02-’15 22:29
Luna M

Wstrzemięźliwość

Będąc żołnierzem widziałem:
Życie i śmierć
To była,
-przyjaźń
Będąc człowiekiem:
Mieszkałem w lesie jak wilk
Po nocach wyłem…
-męstwo
Moja złota nić rozwija się od:
siedemdziesiąt dziewięciu lat
Witałem i żegnałem
Srebnooką lunę
-mądrość
Będąc młody, zwiedziłem świat
Byłem wszędzie…
Nawet tam, gdzie serce mrozi lód,
niechciany zaborca!
-doświadczenie
Królowo złota ziemskiego,
Bywałem często nad Pasłęką
Szukałem Płomieni,
Rzeka kręta i niespokojna
-pycha
Ten rybak, to ja
Olszyny Cię okłamały,
Dotknąłem Królewskiej wody
Blask nie zgasł dotąd.
-spryt
Brakuje mi Twojego ciepła
Jesteś odporna na wszystko
Czy to deszcz, czy to wiatr.
-miłość
Ty nie znikasz
Ciągniesz za sobą życie
A ja już odliczam.
Pan Bóg zna moją przyszłość…
-spełnienie.

Luna M, - 16-02-’15 08:42
smutna alchemia

smutna alchemia

z Morza Czerwonego
wypłynęła niepierwsza nieostatnia Utopia
runa – miękka, błyszcząca
choć ciężka powtarzam się legendach

nie ma kresu w biegu kiedy droga znika
wspominam przedczas ilekroć kładę się do snu nago
po co nosisz mnie ziemio skoro zabierasz
ostatnią sukienkę rozdartą tobą

zostały mi cienie z modlitwy
krwista poszewka
w którą wkładam swój ciężar

wywrócony ślepymi oczyma
spięty ciągłością która się rozpływa

ojcze
poczekaj wytrzepię ciało
wreszcie jak porządny człowiek

i będę mówić do ciebie wibrującym złotem
w pustym interwale powietrza

kk

smutna alchemia, - 16-02-’15 14:54
smutna alchemia

ps. wpisałam raz jeszcze mój wiersz, ponieważ zgubiłam literę “w” przed słowem “legendach” – było jeszcze w czasie, czyli przez 15tą, ale pojawił się komunikat, że mój drugi komentarz się nie zapisał, ponieważ wygląda na duplikat poprzedniego – mam nadzieję, że zostanie ta poprawka uwzględniona :) Pozdrawiam :)

kk – smutna alchemia

smutna alchemia, - 16-02-’15 15:11
Justa

Uwaga, uwaga przedłużamy mini-konkurs lutowy do środy czyli 18 lutego do godziny 16.00, kto nie zdążył, ma jeszcze szansę!

Justa, - 16-02-’15 19:48
bambi

co drugi wiersz kryteriów nie spełnia :P

bambi, - 17-02-’15 10:26
TT

Witam, kiedy można zpodziewać się wyników konkursu?
Pozdrawiam

TT, - 28-02-’15 22:34
Justa

Do TT i pozostałych zainteresowanych, proszę byście jeszcze uzbroili się w cierpliwość, prawdopodobnie juro ocenimy wiersze i najpóźniej we wtorek zamieszczę wyniki, niestety powodem Waszego tak długiego oczekiwania były nieprzewidziane choroby, ale już wracamy do działania :) Pozdrawiam

Justa, - 01-03-’15 21:59
TT

Dziękuję bardzo za informację.
Miłej pracy :)

TT, - 01-03-’15 22:47
(pole opcjonalne)
(pole opcjonalne)
(Ochrona antyspamowa)
Zapamiętać informacje o tobie?
Uwaga: Wszystkie znaczniki HTML poza <b> i <i> zostaną usunięte z twojego komentarza. Możesz dodawać linki wpisując po prostu adres URL lub e-mail.