Ogród

Wokół jeszcze trwają, choć już się kończą stresujące egzaminy maturalne, pogoda zaś raz nastraja spacerowo, a nawet plażowo, raz uciera nam nosa, bo grozi klęską żywiołową, ale przecież, mimo wszystko pozytywnie, bo, gdzie nie spojrzeć, tam zielono. Przez dostatek deszczu i słońca, gdzie tylko się da, wyrastają różne zieloności. Aż chce się wejść do lasu, parku, ogrodu...

Tymczasem tydzień temu byłam na spektaklu "Tajemniczy ogród" w naszym wrocławskim Teatrze Współczesnym, Teatr Współczesny, więc nie należy oczekiwać klasyki, sztuka była tylko na motywach znanej powieści, więc też luźną interpretacją autorki. Ze swojej strony zdecydowanie polecam ten spektakl, na pewno pobudza wyobraźnię. Właściwie to jest tak, że oglądając to przedstawienie, już za chwilę, chcielibyśmy je obejrzeć ponownie, trochę źli na siebie, że nie daliśmy rady zapamiętać wszystkiego, co się w nim działo, co działo się w głowie głównej bohaterki. Jednocześnie jednak czujemy błogi niedosyt, co powoduje, że zaczynamy się zastanawiać, myśleć o tym, tworzyć swoją interpretację, powiązywać z książką.

Nie chcę tu nikomu nic opowiadać, mogę jedynie zachęcić do obejrzenia spektaklu ale nie tylko, chciałabym też zachęcić do napisania wiersza, od razu jednak zaznaczam, że wiersz mogą pisać zarówno osoby, które widziały spektakl, jak i te, które nie widziały. My na ostatnim spotkaniu potraktowaliśmy to jako ćwiczenie.

Zaczęło się od tego, że po spektaklu, chyba nawet tego samego dnia, przeglądając, czytając wiersze z antologii poetów francuskich "Na szali znaków", otworzyłam losowo książkę na stronie, gdzie jest wiersz zatytułowany "Zagubiony ogród", co oczywiście potraktowałam jako niesamowity przypadek. Wiersz ten zajął mnie na tyle, że pomyślałam, iż świetnym ćwiczeniem może być wykorzystanie go do napisania swojego tekstu.

Proponuję więc i Wam taką zabawę, w kontekście kwitnącej pory roku, i oczywiście Waszych przemyśleń, nastrojów. Napiszcie interpretację tego właśnie wiersza, ale nie tekstem krytycznym, czy prozą, tylko Waszym wierszem.

A oto wiersz:

Claude Roy

Zagubiony ogród


Tej nocy przyszedł do mnie ogród
bez stałego miejsca pobytu
Był trochę smutny W ręku trzymał skromnie
Korzenie
Czy mógłbym dostać od pana
ogród w którym miałbym
prawo być ogrodem?
Trzeba by podlać w nim sałatę
zrosić mur który wypił za dużo słońca
żeby dojrzały szpalery moich grusz
Dwa metry kwadratowe gruntu na moje szparagi
i grządki truskawek
Gdyby pan był tak dobry
i uwzględnił także ten stary figowiec
który daje cień
i dużo drzew owocowych
na coroczną obfitość konfitur
Proszę nie zapominać o głębokiej studni
i wodotrysku jeśli łaska
Takie życie to nie jest życie
być zagubionym ogrodem
który istnieje tylko we wspomnieniu
i nie ma gdzie zakwitnąć

26 sierpnia 1982

tłum. Krystyna Rodowska

Tym razem nie jest to konkurs i nie ma w nim nagrody materialnej, mimo to zapraszamy do pisania wierszy i jedno, co możemy obiecać, to naszą ocenę wiersza nadesłanego, a nawet szczerą krytykę, jeśli tego chcecie i oczekujecie, bardzo proszę, piszcie i zamieszczajcie w komentarzach swoje teksty, bezterminowo :)

justa środa, 28 maj 2014 - 09:18 am | | Domyślne
Użyte znaczniki: , , , , , ,

cztery komentarze(-y)

Marek

[czekam kiedy przychodzisz]

czekam kiedy przychodzisz
twych słów tak zielonych
jak te wypowiadane w młodości
wraz z zerwanymi liśćmi

każdy ma podobno swój ogród
małe miejsce na ziemi
gdzie pieli i sadzi sadzi pieli
i bawi się jak dziecko

każdy dzień w mym ogrodzie
jest gorszy jednak od poprzedniego
gdy wstałaś i padłaś wtedy
było więcej uroku niż wstałaś i padłaś dziś

mój ogród był za szopą na działkach
nawet niewiem czy jest tak naprawdę ogrodem
chociaż nie ma już szopy przychodzisz tam nadal
a ja czekam na ciebie jak dziecko

Marek, - 29-05-’14 21:03
Manuela

Uproszony ogród

W te noce kiedy przychodzisz
Zagubiony bez wiary istnienia
Szukający ogrodu uczucia niestały
Czy mogłabym być twym ogrodem?
Trzeba by zasiać go od ziaren
Ziemniakom ziemię zaorać zgotować
Kwiatom nie tak powściągliwe powitanie
Na jakie zdobywam się widząc cię
Po raz kolejny nocą następną
Zalatorośloną altaną święcie zamarzony
Gdybym była tak dobra
I myślami ogród twój zapełniła
Nie potrzebowałbyś już kwiatów
Gdybyś był tak dobry
I słowami w nim przesiadywał
Zbędną byłaby królewska altana

- Czy mogłabym być twoim ogrodem?
Ależ jestem gdybyś o to nie pytał
Takie życie to nie jest życie
Być uproszonym ogrodem
Oczywiście jakże miło być nim mimo wszystko
Mimo skutków złego gruntu na szparagi
Wcale smacznych choć z obowiązku konfitur
Wtenczas uwzględniając ten stary figowiec
który daje cień
Nie zapomnimy przecież o głębokiej studni
Cały ogród zdolnej zawłaszczyć w niepamięć

Manuela, - 02-06-’14 00:01
Justa

Marku, Twój wiersz jest ciekawy, wydaje się, że płynie, jednak mam trochę zastrzeżeń, a raczej wątpliwości. Głównie od trzeciej zwrotki, a właściwie jej połowy, tu zaczyna się zmiana czasów z teraźniejszego na przeszły i tego dość trzeba pilnować, by zdołało się obronić, wydaje mi się, że zastosowałeś tu zbyt duży skrót myślowy i trochę się pogubiłeś, może zamiast
“gdy wstałaś i padłaś wtedy
było więcej uroku niż wstałaś i padłaś dziś”
lepiej zapisać to tak:
“więcej było w tym uroku gdy wstałaś i padłaś wtedy
niż gdy wstałaś i padłaś dziś”
Oczywiście oszczędność słów w wierszu jest bardzo ważna, ale jednak gdy stwierdzenie robi się niezręczne, nie do końca zrozumiałe, też jest niedobrze i wtedy warto dodać jedno czy dwa słowa.
W kolejnych wersach też trochę dla mnie jest niespójnie, szczególnie czasowo, może zamiast
“mój ogród był za szopą na działkach
nawet niewiem czy jest tak naprawdę ogrodem”
lepiej zapisać
“kiedyś mój ogród był za szopą na działkach
nawet nie wiem czy był tak naprawdę ogrodem”
“Kiedyś” podkreśla tę retrospekcję, poza tym robi się jaśniej, bo ujednolicamy czas, przynajmniej w ramach jednej myśli, no i już spokojnie po wspomnieniu wracasz do teraźniejszości.
Taka jest moja sugestia, natomiast całość wiersza, klimat, treść podoba mi się. Nie przegadujesz wiersza, co jest plusem. No i jeszcze jeden problem, “nie wiem” pisze się osobno ;)

Justa, - 05-06-’14 10:39
Justa

Manuelo, bardzo ciekawy pomysł z uproszonym ogrodem :).
Bardzo dobrze robi w wierszu pytanie “Czy mogłabym być twoim ogrodem?”
Nie wiem czy zamierzone jest, że za pierwszym razem piszesz “twym”, czy to tylko przypadek, może za każdym razem lepiej dać “twoim”?
Mimo bardzo ładnych fraz, czasami mam wrażenie przesytu i odrobinę patosu, być może przez to, że nie szczędzisz określeń, a niektóre tak naprawdę nie są konieczne, po prostu czasem warto niedopowiadać, np., “wiara istnienia”, gdybyś dała samo “wiary”, czytelnik miałby się szansę domyślać, zastanawiać; to samo jeśli chodzi o stwierdzenie “ogrodu uczucia”, myślę, że ciekawiej byłoby gdybyś użyła jednego słowa albo “ogrodu” albo “uczucia” i ten sam powód, niedopowiadanie, otwieranie wiersza dla czytelnika.
Niestety kompletnie nie przekonuje mnie wers: “Zalatorośloną altaną święcie zamarzony”. Rozumiem, że chciałaś użyć neologizmów, oczywiście , można ich używać w wierszach, ale ten wydaje mi się kompletnie nietrafiony, wręcz niefortunny, no i tylko w tym fragmencie wiersza używasz neologizmu, nie jest on ani wyrazisty, ani dobrze skonstruowany. Gdyby wiersz miał koncepcję z neologizmami, też wyglądałoby to inaczej. Ten wers jest dla mnie najsłabszym punktem wiersza.
Poza tym wiersz jest fajnie napisany, dość zgrabnie, metaforycznie, płynnie. no może jeszcze zastanawia mnie jeden wers:
“Ależ jestem gdybyś o to nie pytał “
Trochę go nie rozumiem i nasuwa mi się inna poprawność, czy on nie powinien brzmieć tak:
“Ależ byłabym gdybyś o to nie pytał “
Mimo to Twój wiersz wydaje mi się bardzo ładny i oparty na fajnym pomyśle, wystarczyłoby go dopracować, pozdrawiam ;)

Justa, - 05-06-’14 11:37
(pole opcjonalne)
(pole opcjonalne)
(Ochrona antyspamowa)
Zapamiętać informacje o tobie?
Uwaga: Wszystkie znaczniki HTML poza <b> i <i> zostaną usunięte z twojego komentarza. Możesz dodawać linki wpisując po prostu adres URL lub e-mail.