Emocjonalna monotematyczność Schmitta...

... czyli "Małżeństwo we troje" w roli głównej

Ostatnio na półkach księgarskich ukazało się kilka nowych opowiadań Erica-Emmanuela Schmitta, słynnego autora "Oskara i Pani Róży". Tym razem, pisarz postanowił przedstawić różnorodne emocje oraz całą gamę ludzkich przeżyć, które każdy z nas miał okazję kiedyś obserwować bądź nawet osobiście doświadczać. Czy jednak, w związku z tym, utwór Schmitta wypada nazwać "nudnym" i nie warto się nim dłużej zajmować?

Wręcz przeciwnie, bowiem autora można by uznać za prawdziwego sztukmistrza słowa. Uniwersalność tematów nie świadczy bynajmniej o ich banalności czy marnym naśladownictwie. Nic tych rzeczy! Ciekawe ujęcia, brak sztampowości oraz przede wszystkim, zdolność do przenikliwych obserwacji i zgrabnego formułowania myśli... To wszystko sprawia, iż wszelki komentarz do twórczości Schmitta wydaje się po prostu zbędny i nie na miejscu. 

Kończąc więc te bezcelowe dywagacje, radzę nie zwlekać i zanurzyć się czym prędzej w lekturze!

annex niedziela, 23 marzec 2014 - 7:56 pm | | Domyślne

Brak komentarzy

(pole opcjonalne)
(pole opcjonalne)
(Ochrona antyspamowa)
Zapamiętać informacje o tobie?
Uwaga: Wszystkie znaczniki HTML poza <b> i <i> zostaną usunięte z twojego komentarza. Możesz dodawać linki wpisując po prostu adres URL lub e-mail.