Pierwsze zdjęcie z października woła o wiersz!

Piszcie wierszem wszystko to co zobaczycie na tej fotografii. Proponuję wybrać wieczór o 20.00 i przysiąść z filiżanką herbatki lub gorącej czekolady z chili. Zapraszam do pisania Hurtowników oraz wszystkich odwiedzających bloga!

Margaretka sobota, 05 październik 2013 - 10:15 pm | | Domyślne

siedem komentarze(-y)

Justa

No właśnie, zapraszamy do pisania, tym bardziej, że na autora najlepszego wiersza, czeka nagroda, literacka, na miarę naszych hurtownianych możliwości ;). Można pisać, tak jak Margaretka sugeruje, koniecznie o 20.00 dziś , jutro lub we wtorek i efekty zamieszczać, powodzenia :)

Justa, - 06-10-’13 11:05
Herzfeld

Wyróżniona
mędrca szkiełkiem zaszklona
zasiedziała
z widokiem w szkocką kratę
wśród ignis fatuus żarzących
niesie światło,
pilnuje ciepła
Lucy, Westa, Prometea

A prawda drzew pomarańczowych
zapuszcza pomarańczowe korzenie
coraz głębiej

Herzfeld, - 07-10-’13 20:01
Suli

Co prawda nie o 20, bo wtedy będę w pociągu. I może nie wiersz, ale coś co miałam ochotę napisać po zobaczeniu tego zdjęcia ;) enjoy :P

miewam pomarańczowe sny odkąd nie sypiam. wtedy wstaję i powoli przeciągam swoje ciało (znasz ten moment błogości gdy każdy napięty mięsień rozluźnia się w takt ruchu w który je wprawiasz?). podglądam zza firanki księżyc czując na sobie jego wzrok. widzę trzy tarcze odbijające się w szybie. każda z nich przypatruje mi się bacznie. szybkim ruchem otwieram nową paczkę. odpalam papierosa o smaku czekolady. oblizuje filtr. wciągam głęboko do płuc dym, po chwili wypuszczam i czuję wyraźną ulgę. drugie pociągnięcie. teraz już totalnie rozluźniona spoglądam jeszcze raz. tarcze wiedzą, że ja też je widzę, szczerzą się do mnie. odwzajemniam gest i zaciągam zasłonkę. a więc wszystko jasne. kilka szybkich pociągnięć i papieros niknie w popielniczce . wracając do łóżka wiem, że będę spać spokojnie.

Suli, - 08-10-’13 18:55
Marandil

Żółty dysk o zapachu fajek
Dawne wspomnienia pomarańczy przesiąkają zielenią
Jesień o tej porze bywa ciemniejsza niż się zdaje
Oczy przyzwyczajają się do światła i braku
Nie tylko jego

Marandil, - 09-10-’13 16:17
margaretka

zaciągam się ciszą
jak smakiem pomarańczy z Twojego kraju
zmierzch włóczy się pomiędzy palcami
w okularach widzę wyrozumialej światło

codzienne liście przytulają się do siebie
pomimo krat
jeszcze ciszej
odkładasz odległość na później

margaretka, - 09-10-’13 16:37
Wojtek

widze papieros, i myślę: to pewnie jest scena śledztwa
bo widzę, że drzewko, że drży (i pajęczyny napięcia

przebrane za kraty gdzieś w tle) i własne owoce wydało
bo sie je troche przycisło,

możliwe, że torturą wiersza

a co to te trzy dyski światła? aha – aureole ciemności.
a ciemność jak święta, to ciemność bezzębna,
dziewczyna ją maca, zakłada jak kask

i toczy sie machina śledztwa

i znika w niej cała, bo szuka, a ciemność sie przy niej rozszerza. i widzi przez szpary, że bóg to nie dziad.

że bóg to jest wciąż młody szczeniak

Wojtek, - 17-11-’13 04:42
Justa

Wojtku, bardzo oryginalne i ciekawe spostrzeżenia, bardzo podoba mi się puenta wiersza, choć dopracowałabym jeszcze tu i ówdzie. Ogólnie naprawdę niebanalny, intrygujący tekst

Justa, - 02-12-’13 09:14
(pole opcjonalne)
(pole opcjonalne)
(Ochrona antyspamowa)
Zapamiętać informacje o tobie?
Uwaga: Wszystkie znaczniki HTML poza <b> i <i> zostaną usunięte z twojego komentarza. Możesz dodawać linki wpisując po prostu adres URL lub e-mail.