Po raz kolejny Scrabble...

- To od czego zacząć tym razem? – Od czego zacząć tym razem? … No nie wiem, gadam głupoty! – Ale przecież wiemy! – Może ja do Poznania wyślę ten wiersz? – Co prawda nie było wyrazu na miarę raź, ale ten zez…
[zgubiłem wątek] – No i ten biedy wilk…

To może ja od siebie streszczę o co chodzi. Otóż po raz kolejny zrobiliśmy ćwiczenie bazujące na grze Scrabble. Okazało się, że każdy wylosował zestaw bardzo ubogi w samogłoski, więc i wylosowane słowa wyszły krótkie:

Wilk, zez, tnę, szew, nerwy

Na czym polega ćwiczenie? Otóż próbujemy napisać wiersz zawierający wszystkie wylosowane i utworzone słowa w niezmienionej formie. Trudne? Nie tak bardzo, a wyniki często ciekawe:

Marandil:

Powoli rozrywam kolejny szew
Człowiek człowiekowi wilkiem
Lecz kim dla wilka wilk?
Tnę nerwy ze stali
   niczym jedwable nici
Zez następnej ofiary napawa optymizmem
I sam już nie wiem,
   czy jestem górski, czy mostowy…

Margaretka

ZEZ

tnę widok na dzielnicę
nerwy w okularach projektują szew
wilk w przedpokoju
mroźno

MadScientist

tnę by zrobić szew
biegnę gdy goni wilk
uderzam w miękką ścianę
to nie zez to nerwy
proszę zdejmijcie to
już nie będę mordował

Justa

tnę niebieską kartkę na drobne
niebo się kruszy
samolot zostawia biały szew
i juz mamy dach połatany
od mrozu do upału
nerwy nas nie zeżrą
wilk nie wypatroszy
zez na lustrze
po paście do zębów
zmywa się


Jak zwykle zachęcamy do próbowania własnych sił, oraz dzielenia się wytworami w komentarzach. Tymczasem, jak to mawiają niektóry Over & out.

Marandil | środa, 29 styczeń 2014 - 4:39 pm | | Domyślne | Pięć komentarze(-y)
Użyte znaczniki: ,

Być kobietą, być kobietą...

 Na tle ostatnich dyskusji dotyczących płci i funkcji społecznych z tym związanych chciałabym przedstawić kilka myśli na temat kobiecości. Śmiem przypuszczać, że część z Was nie ma w tej kwestii żadnego doświadczenia, a przecież w każdej chwili możecie poczuć, że bycie kobietą jest Waszym celem i przeznaczeniem. A wtedy każda informacja może okazać się przydatna. Bowiem przynależność do płci pięknej niesie za sobą wiele utrudnień i niedogodności.

(więcej)

Mizgała | wtorek, 21 styczeń 2014 - 08:51 am | | Domyślne | Brak komentarzy
Użyte znaczniki: ,

Troszkę o końcu świata

czyli haiku o nieznanym jeszcze tytule

Dopiero po napisaniu wiersza zauważyłam, że tematycznie nieco pasuje on do ćwiczenia, o którym pisał MadScientist. Ale że jest bliższy haiku niż wierszowi o "pewnej długości", no i nie został zainspirowany bezpośrednio filmikiem, zamieszczam go oddzielnie:

(więcej)

Orchidea | niedziela, 19 styczeń 2014 - 09:20 am | | Domyślne | Brak komentarzy

Stalowy

Ebooki
Poradniki
Dziewczyny
Linux

// tutaj nie będzie szukać 

(click moar)

(więcej)

Marandil | środa, 15 styczeń 2014 - 5:08 pm | | Domyślne | Brak komentarzy

Kolejne sekundy do przodu

bo czas jest ciągły

Dziś mój wiersz w rozwinięciu, a przed nim mini-konkurs.

Konkurs: Należy napisać wiersz inspirowany jak najmocniej utworem zespołu "Koniec Świata" - "Pijany Tramwaj" (poniżej). Wiersz ma być jak najmniej wzniosły, pisany językiem codziennym (więc zwroty "nieboskłon" itp. odpadają, przykładem języka może być piosenka-inspiracja). Krótko mówiąc, wiersz z przejażdżki "Pijanym Tramwajem". Aha, no i haiku odpada, niech wiersz ma pewną długość.



Konkurs zapewne dla wielu nie łatwy, ale czym jest życie bez wyzwań?;) Termin - jeszcze nie ustalony. Zapraszam do udziału. 

W rozwinięciu schowany mój wiersz (nie na mini-konkurs) :

(więcej)

MadScientist | niedziela, 05 styczeń 2014 - 12:21 am | | Domyślne | Dwa komentarze(-y)

Nowy Rok,

no to może wrzucę stary wiersz :)

Jakoś tak przed Sylwestrem, zupełnie nie za sprawą porządków noworocznych, natknęłam się na swój stary wiersz, o którym kompletnie zapomniałam. Przypadkiem, oczywiście, moje starsze dziecko Tymek, co jakiś czas robiące swój zwyczajowy "porządek" na moich półkach z książkami, wywaliło na podłogę, między innymi, pokłosie pewnego bardzo gościnnego konkursu ogólnopolskiego, w którym dawno temu miałam przyjemność otrzymać wyróżnienie drukiem.

Bardzo zresztą dobrze wspominam odbieranie tejże nagrody, bo choć daleko i tylko wyróżnienie, to wtedy chciało mi się pojechać ;)

Teraz czytam ten wiersz i zaczął on nabierać jakiegoś nowego znaczenia, biorąc pod uwagę, że właśnie jestem pogrążona w lekturze "Ciemno, prawie noc" Joanny Bator. Kto nie czytał, polecam. Kto czytał, będzie wiedział o co chodzi.

I jakoś właśnie dlatego zdziwił mnie motyw wielbłąda we własnym wierszu.

U Bator, poza przejmującymi wydarzeniami, przeszłością, która przeraża, a jednocześnie budzi ciekawość, co jeszcze mogło się w niej zdarzyć, co jest tajemnicą, a co pozostanie nieodkryte, pojawia się motyw wielbłąda, właściwie wielbłądki, fascynacji tymi zwierzętami.

Jeśli się głębiej zastanowić, mój wielbłąd jest jednak inny, ale też jest dziewczyną, ciekawe czy ktoś znalazłby w nich coś wspólnego..


wielbłąd

dziewczynka ma brudną sukienkę
dopiero zeszła z wału w taki upał
idą matka i siostra
na oko w domu będzie czysto

kawałek miasta
czuję się jak wielbłąd
nie od ciężarów
ale ze względu na krok
leniwie-kopytny
idę za fatamorganą
która obraca mi się w ustach

dziewczynka w domu ma niebo
i przestrzeń
nic nie musi
nie myśli że kiedy dorośnie
będzie palić jak jej tata
tylko na znak solidarności z matką
chciałaby nauczyć się
nie lubić bananów i piwa
próbuje
potem obsesyjnie myśli
jak oświadczyć się mężczyźnie swojego życia
choć nie słyszała jeszcze o Agnieszce Osieckiej
ma talent
umie pięknie milczeć
mimo słów pęczniejących w brzuchu
hoduje w sobie wielbłąda

idę przez kawałek miasta
przeglądam się w szybach
sukienka brudna od słów


Jedno jest pewne, po tym znalezisku doszłam do wniosku, że moje wiersze spoza tomików i arkusza są niestety mocno rozproszone. Może czas je pozbierać. I tego w sumie chciałabym Wam życzyć w Nowym Roku, pozbierania się z wszelkich rozproszeń!

justa | piątek, 03 styczeń 2014 - 09:25 am | | Domyślne | Brak komentarzy
Użyte znaczniki: , ,