Na przeciw mówiącym "nie"

W życiu smutne są tylko chwile

rozszarpują się tylko by
siegnąć po szczęście
połykają klucze
własnych kajdan
walczą o miejsce
przy telewizorze
sypiąc na głowę
popiół z pięniędzy

patrzę na to
siedząc z boku
punkowie się mylili
nie warto walczyć
za zmiany dla wszystkich
oni nie-wolą

niedekadencko
spotrzegam świat
jestem poza
będąc sam ze sobą
nie jestem samotny
spaceruję w czasoprzestrzeni
przemykając się między kolejnymi
historiami na parę minut
z wibrującymi 4' 33"
radosny wychodzę
na ulicę rozkładam
skrzydła i jak nabój
lecę do celu

smutek nie klei się
do mnie bo mam
świętą trójcę:
łóżko,
jedzenie,
muzykę.

MadScientist | sobota, 13 lipiec 2013 - 11:59 pm | | Domyślne | Brak komentarzy

Bajka z Rozrusznika

Za blokami, ulicami, turkoczącymi tramwajami pewnego czerwcowego popołudnia siedliśmy grupą hurtownianą w Rozruszniku i urodziliśmy takie oto wiersze ze zdjęcia. Jego autorem jest Sheaim.

autor: Blue

Księżniczka na ziarnku cukru

W fosie porcelanowego spodka
Nie było wody ani krokodyli.
Nikt nie strzegł słodkiego samorodka
Ani księżniczki lżejszej od motyli.

Zostawiła za sobą bałagan na papierze,
Zamknęła się tam, gdzie nic nie jest gorzkie,
Lecz ani drgną jej czarni rycerze -
nie chcą osłody kryształowym proszkiem.

Czego brak tej szlachciance,
nie zgadł żaden jej obrońca.
Wywołała burzę w filiżance
I rozpuściła się do końca.

autor: Justa

biała klamra

pióro szczelnie zamknięte na słowa
brak wody wybija z rytmu

miasto jest twierdzą
woda szkicem
tutaj butelek nie trzeba liczyć
szklanka atrapa
w której dwie myśli
dźwięk nie dociera
kto śpi, ten wyśni

pióro jest obce
więc sięgnij po cukier
słońce po zachodzie drży

autor: Marta

***

słońce jest dzisiaj bardziej porcelanowe
przykleja się do butelkowego zamku

dziewczynka z błękitnymi kafelkami w ręku
układa niebo na podłodze

ściany parują

autor: Margaretka

Yerba Mate

W przezroczysty piątek
cukrowe promienie
obejmują wycinek popołudnia

Środek czerwca wygina się w reggae

Pusta szklanka
pełna zdjęć

autor: Marandil

W przerwie między jedną a drugą butelką

Czai się cukier

I kartka papieru

I długopis czarny jak węgiel

I tak jak z węgla powstałby diament

Tak z długopisu coś równie dziwnego

I puste szklanki

I kartki papieru

I cała ta masa stopionych metafor

Zagubionych między A i Z

Uwiecznionych na pomniku równie stopionym

Zakodowanym przez J P E G

Margaretka | niedziela, 07 lipiec 2013 - 1:13 pm | | Domyślne | Brak komentarzy