Za oknami droga - podsumowanie z mojej strony

Czyli jak sam widzę ten wieczorek

[1] Choć często brakuje mi tutaj słów
[2] obcych można poznać po czymś przeciwdeszczowym

[3] w drodze do Lizbony
[4] księgarzom brakuje miejsca

[5] nieśpiesznie podnoszą powieki
[6] Nie widząc ni jutra, ni wczoraj

[7] Nie śmiałbym się sprzeciwiać
[8] najdroższy przyjacielu

[9] każdy dzień mruczy
[10] dlatego idę

[11] to tylko odbicie listopada
[12] wybarwione woskiem.

[13] deszcz pada przyjemnie
[14] wtórując naiwności

[15] dla nas mała wieczność
[16] Więc jaka jest cena wolności?

[17] Jak mogę Cię zatrzymać
[18] w oparach własnych myśli

[19] Wstając od tradycji
[20] Przecież chciałem rewolucji!

[21] Wychodzę z doliny
[22] Lećcie

[23] między wzlotem a upadkiem
[24] odchodzą w niepamięć.

[25] gdzieś między architektonicznymi bzdurami
[26] Niekoniecznie spotkam się z Tobą,

[27] na poprawę humoru
[28] wrzucam replay

[29] w przerwie można sobie zrobić herbatę
[30] kiedy już puste szklanki
[31] bez emocji

[32] Jeśli istnieje jakieś dalej
[33] ucieka przez okno w mgłę

[34] każda kolejna kawa smakuje inaczej
[35] Wśród koników, brzóz, muzyki...

Marandil | czwartek, 27 czerwiec 2013 - 6:41 pm | | Domyślne | Brak komentarzy

Refleksje

z Saloniku Trzech Muz

Wzięło mnie na wspominki. Całkiem niedawno czyli już wtedy, gdy poprawiła nam się pogoda, byłam na pewnej fecie kulturalnej, 15-leciu Saloniku Trzech Muz. Jakoś tak poszłam z marszu, bez przygotowania, a przecież takie uroczystości wymagają wstrzymania oddechu i pewnej refleksji. Dla mnie ta refleksja pojawiła się po. W tym niedużym klubiku, który mieści się prawie na Karłowicach, przez długie lata miałam przyjemność prowadzić warsztaty poetyckie razem z Elą Kołodziejczyk. Niestety od pewnego czasu bywam tam bardzo rzadko, jeszcze nie czas na zupełny powrót, jeszcze dzieci są zbyt małe, taki wybór, ale co się odwlecze, to .... wiadomo :) Mam nadzieję.

Mam też nadzieję, że warsztatowicze, przyjmą mnie kiedyś z powrotem, a nowi, których kilkoro udało mi się ostatnio poznać, zaakceptują. No ale nim jakiekolwiek powroty nastąpią, musi upłynąć jeszcze trochę czasu.

(więcej)

justa | poniedziałek, 17 czerwiec 2013 - 10:12 pm | | Domyślne | Trzy komentarze(-y)

Zjełczałe myśli

(więcej)

Mizgała | niedziela, 16 czerwiec 2013 - 8:40 pm | | Domyślne | Jeden komentarz

Szczypta Schmitta...

... Na pyszny początek wakacji

Wystarczy nazwisko Schmitt na okładce i już za moment wielomilionowy nakład znika z księgarni. Twórczość francuskiego pisarza cieszy się niesłabnącym powodzeniem, a każda nowa pozycja błyskawicznie wskakuje na listę bestsellerów. Co sprawia, że tak chętnie sięgamy po jego utwory? Gdzie kryje się sekret popularności tego literata?

(więcej)

annex | środa, 12 czerwiec 2013 - 6:47 pm | | Domyślne | Jeden komentarz

You can't live without the fire

It's the heat that makes you strong

Tak... wiem, że mam zaległy przynajmniej dobry miesiąc pisania tutaj, ale musicie wybaczyć, studia... Zresztą i dzisiejszego wpisu by nie było, gdyby nie moje zniecierpliwienie czekaniem na przesyłkę, które doprowadziło do paranoii przez którą nie mogę siedzieć w domu, bo podrywam się z krzesła, za każdym razem gdy ktoś trzaśnie drzwiami do samochodu, albo podejdzie pod bramę...

Ale mniejsza z tym...

Jadąc jak najdalej od domu (nie wyszło, zatrzymałem się na uczelni) przyszło mi do głowy, o czym mógłbym napisać. Będzie to historyjka z tłem muzycznym, zapraszam więc do rozwinięcia...

(więcej)

Marandil | środa, 05 czerwiec 2013 - 7:36 pm | | Domyślne | Brak komentarzy

Irlandzka droga

Od pewnego czasu irlandzka pogoda rozgościła się w naszej wiośnie. Siadam więc wraz z irlandzkimi poetkami i wyławiam słowa z irlandzkiej drogi.

Leonita Flynn „Dostajesz, co widzisz”

Droga rozwidla się w przemysłowej strefie South Gyle,
skręciłabym w tę mniej uczęszczaną,
gdyby nie była, jak mi się zdawało ślepa,
gdzie parkują na noc przyczepy barowe, gdzie ciężarówki
cumują, żeby zatankować, kiedy już skończą z dostawą
kosztownych towarów.

I nagle pewnego popołudnia
Nadciąga chmura styropianowych kulek
I pokrywa uliczkę: zwolnione tempo
Andrieja Tarkowskiego, i dobrze mi z tym –
Z tą płacą minimalną, z epifanią typu „dostajesz, co widzisz”

P.S. http://www.youtube.com/watch?v=pFbjE7NFmUI

Margaretka | wtorek, 04 czerwiec 2013 - 5:33 pm | | Domyślne | Brak komentarzy